
Ocena zaufania
7/10
Wolumen 24h
9,55 tys. BTC
Liczba kryptowalut
—
Liczba par
—
Brak danych
Brak danych
Karta kredytowa/debetowa
Visa, Mastercard - szybkie zakupy
Przelew SEPA (EUR)
Przelewy w euro bez przewalutowania
Kryptowaluta
Wpłaty BTC, ETH i innych krypto
Poziom zaufania: Wysoki • Ranking: #43
2FA (Uwierzytelnianie dwuskładnikowe)
Dodatkowa warstwa ochrony przy logowaniu
Cold Storage
Większość środków przechowywana offline
Szyfrowanie SSL/TLS
Bezpieczna komunikacja z serwerami
Klucze API z uprawnieniami
Kontrola dostępu dla botów tradingowych
Weryfikacja KYC
Obowiązkowa weryfikacja tożsamości
Monitoring aktywności
Wykrywanie podejrzanych działań na koncie
P2B działa od 2018 roku • Siedziba: Lithuania
P2B (P2PB2B) to giełda kryptowalut założona w 2018 roku na Litwie. Platforma działa od kilku lat na rynku i zdążyła zgromadzić pewną bazę użytkowników, choć jej rozpoznawalność w Polsce pozostaje ograniczona w porównaniu do liderów rynku. Trust Score na poziomie 7/10 sytuuje ją w środku stawki — nie jest to giełda z pierwszej ligi, ale też nie anonimowy serwis bez historii. Warto podchodzić do niej z umiarkowanym zaufaniem i nie trzymać na niej dużych środków długoterminowo. Giełda oferuje dostęp do około 100 kryptowalut, co jest wynikiem skromnym na tle gigantów, ale wystarczającym dla osoby zainteresowanej najpopularniejszymi aktywami, takimi jak Bitcoin, Ethereum czy Litecoin. Brak obsługi polskiego złotego (PLN) to istotna wada dla krajowych użytkowników — wpłaty i wypłaty odbywają się wyłącznie w kryptowalutach, co oznacza konieczność skorzystania z zewnętrznej giełdy lub kantoru przed rozpoczęciem handlu. Model prowizyjny jest prosty: zarówno maker, jak i taker płacą 0.1%, co jest stawką konkurencyjną i porównywalną z rynkowym standardem. Nie ma tu progresywnego systemu rabatów uzależnionych od wolumenu, co może zniechęcić aktywnych traderów szukających niższych kosztów przy większych obrotach. Dla kogo P2B jest odpowiednia? Przede wszystkim dla osób, które mają już kryptowaluty i szukają dodatkowej giełdy do dywersyfikacji. Zdecydowanie nie jest to platforma polecana jako pierwsze miejsce zakupu kryptowalut dla polskiego użytkownika — brak PLN i stosunkowo wąska oferta coinów to realne ograniczenia. Reputacja giełdy jest neutralna: nie odnotowano głośnych hacków ani ucieczki z funduszami, ale też platforma nie wyróżnia się szczególnymi osiągnięciami na tle konkurencji. Brak transparentności w kwestii struktury własności i siedzib operacyjnych to element, który powinien skłonić do ostrożności każdego rozsądnego inwestora.
Rejestracja na P2B jest standardowa i nie odbiega od procedur innych giełd kryptowalut. Wchodzisz na stronę p2pb2b.com, klikasz przycisk rejestracji i podajesz adres e-mail oraz hasło. Po potwierdzeniu adresu mailowego konto jest technicznie aktywne, jednak bez weryfikacji tożsamości (KYC) limity transakcyjne są mocno ograniczone. Weryfikacja KYC wymaga przesłania skanu dokumentu tożsamości (dowód osobisty lub paszport) oraz zdjęcia twarzy z dokumentem. Czas weryfikacji wynosi zazwyczaj od kilku godzin do kilku dni roboczych. Warto uzbroić się w cierpliwość, bo obsługa klienta nie zawsze reaguje błyskawicznie na ewentualne problemy z weryfikacją. Po przejściu KYC możesz zasilić konto wyłącznie kryptowalutami — P2B nie obsługuje przelewów bankowych w PLN ani w euro. Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami, musisz najpierw kupić np. Bitcoin lub USDT na innej platformie (np. przez kantor lub giełdę obsługującą PLN), a następnie przelać środki na swój adres depozytowy w P2B. Adres depozytowy znajdziesz w zakładce 'Wallet' po zalogowaniu. Upewnij się, że wysyłasz kryptowalutę w odpowiedniej sieci — błędny wybór sieci może skutkować trwałą utratą środków. Pierwsza transakcja to już prosta sprawa: wybierasz interesującą Cię parę handlową, wpisujesz kwotę i składasz zlecenie rynkowe lub z limitem. Zlecenie rynkowe realizuje się natychmiast po aktualnej cenie, zlecenie z limitem czeka na osiągnięcie wskazanej przez Ciebie ceny. Dla początkujących zdecydowanie prostsze jest zlecenie rynkowe, choć wiąże się z minimalnym poślizgiem cenowym.
Struktura prowizji na P2B jest jedną z jej mocniejszych stron. Platforma stosuje jednolity model: zarówno maker (osoba składająca zlecenie z limitem, które trafia do arkusza), jak i taker (osoba realizująca istniejące zlecenie) płacą 0.1% wartości transakcji. To stawka uczciwa i zgodna z rynkowym standardem. Dla porównania, Binance oferuje 0.1% dla nowych użytkowników, ale przy wyższych wolumenach lub posiadaniu tokena BNB stawka spada nawet do 0.075% lub niżej. P2B nie oferuje podobnego systemu lojalnościowego, co oznacza, że aktywni traderzy z dużymi obrotami nie mają możliwości negocjowania lepszych warunków. Opłaty za wypłatę kryptowalut są pobierane w postaci stałej prowizji sieciowej, której wysokość zależy od danej kryptowaluty i obciążenia sieci. Przykładowo, wypłata Bitcoina wiąże się z opłatą rzędu kilku dolarów, natomiast wypłata tokenów na sieci TRC-20 (np. USDT) jest znacznie tańsza. Zawsze warto sprawdzić aktualne opłaty w panelu przed inicjowaniem wypłaty, bo stawki mogą się zmieniać. Ukryte opłaty to obszar, na który trzeba zwrócić uwagę. P2B, jak wiele mniejszych giełd, może stosować spread na niektórych parach — różnicę między ceną kupna a sprzedaży, która nie jest formalną prowizją, ale realnym kosztem transakcji. Na mniej płynnych parach spread może być wyraźnie odczuwalny i podbić rzeczywisty koszt handlu powyżej deklarowanych 0.1%.
P2B deklaruje stosowanie standardowych procedur bezpieczeństwa, w tym dwuskładnikowego uwierzytelniania (2FA) za pomocą aplikacji Google Authenticator lub Authy. Włączenie 2FA jest zdecydowanie zalecane i powinno być pierwszą czynnością po założeniu konta. Giełda informuje o przechowywaniu większości środków użytkowników w zimnych portfelach (cold storage), odizolowanych od internetu, co jest dobrą praktyką branżową. Jednak szczegółowa dokumentacja ani niezależne audyty bezpieczeństwa nie są publicznie dostępne, co utrudnia weryfikację tych deklaracji. Według dostępnych informacji, P2B nie odnotowała dotychczas poważnego incydentu bezpieczeństwa ani włamania skutkującego utratą środków klientów. To dobra wiadomość, choć trzeba pamiętać, że brak historii hacku nie jest równoznaczny z gwarancją bezpieczeństwa — wiele giełd pada ofiarą ataków po kilku latach spokojnej działalności. Platforma nie oferuje ubezpieczenia środków użytkowników, co odróżnia ją od większych graczy z programami kompensacyjnymi. W praktyce oznacza to, że w przypadku ewentualnego włamania lub bankructwa giełdy odzyskanie środków może być niemożliwe. Zalecana strategia to trzymanie na P2B tylko tych środków, które aktualnie przeznaczasz do handlu, a długoterminowe oszczędności przechowywanie we własnym portfelu sprzętowym.